czwartek, 23 grudnia 2010

MISBEHAVE!

Pojawiła się nowa kolekcja MISBEHAVE. I oczywiście, jak zwykle, miałabym ochotę ją wykupić w całości. Lubię ich street-wear'owe projekty (pomimo moich narzekań we wcześniejszym poście;)).





Anch, ankh ("crux ansata", "krzyż egipski") w mitologii egipskiej hieroglif oznaczający życie. Ankh w starożytnym Egipcie był symbolem płodności, jego kształt miał symbolizować kobiece łono. Współcześnie niesłusznie nadaje mu się mistyczne, oraz magiczne znaczenie. Jest to jedna z form krzyża.
żródło:wikipedia

Także płaszcze zdobione indiańskimi motywami zrobiły na mnie duże wrażenie. Wreszcie świeżość w porównaniu z tym, co widzimy w sieciówkach. Brawo!





Co do jakości... Mam na razie ich jedną torbę i mimo że noszę ją bardzo często do szkoły, nie pruje się, nadruk się nie niszczy. Ufam więc, że reszta rzeczy jest tej samej jakości.

Fragment tzw. "o firmie":

MISBHV was born as the idea of Natalie & Kate on one hot spring night. Sharing passion for fashion design and advertising, they have been putting in work with their clothing label for the past 2 years. How is it that one word can describe an entire lifestyle? It’s because they vibe together and share enthusiasm in participating things that moved them.


Więcej projektów: MISBEHAVE!



poniedziałek, 13 grudnia 2010

Ponarzekajmy! A co, nie stać mnie? ;)

Niestety, nie udało mi się być na Yard Sale'u. Ale, co się odwlecze, to nie uciecze, oj tam, oj tam, na pewno będzie jeszcze okazja.

Odczuwam straszną nudę w modzie. Nudzą mi się unisexy, nudzą powtarzające się co sezon trendy, które de facto są powtórką z lat '70, '80 itd. Owszem, podoba mi się to wszystko, ale... Czekam na jakiś powiew świeżości. Bo nudzą mi się też szarości, czernie i brązy. Nudzi mi się także nadmierna oryginalność, która sprawia, że strój staje się kostiumem na bal przebierańców. Wprawdzie niektóre szafiarki jeszcze trzymają poziom, przeglądając portale z modą uliczną, też udaje mi się dostrzec perełki, ale jest tego coraz mniej... Nie wiem, z czego bierze się mój krytycyzm - czy rzeczywiście moda schodzi na psy, czy to ja staję się coraz bardziej wymagająca? W każdym razie ostatnio coraz bardziej zachwycam się piękną klasyką lub elegancką nonszalancją niż "oryginalną oryginalnością".

Może dlatego z Evening Collection Zara TRF spodobał mi się właśnie ten zestaw? Nic nowego (oczywiście, nuda;)), ale przynajmniej nie ma efektu "gdybym była bardziej alternatywna, srałabym bursztynami" ;).




środa, 1 grudnia 2010

MUSTACHE WARSAW: Yard Sale vol. 4

Już po raz czwarty Mustache Warsaw urządza event pod nazwą "Yard Sale". Kto się pokaże tym razem? UEG, Michał Szulc, Turbokolor, Panorama, Misbhv, Modmod.pl, Eliwer, Miss Spark, Justin Iloveu, Green Establishment, Pan Tu Nie Stał, Surowce Wtórne, Celapiu i wiele, wiele innych.

Link do wydarzenia na Facebooku TUTAJ.

Chyba się wybiorę, bo przy zbyt wielu markach mogłabym kliknąć "lubię to".

Do zobaczenia 11 grudnia w 1500m2!


piątek, 26 listopada 2010

KAWALKO / wracam po dwóch latach niepisania


KAWALKO to projekt stworzony przez 20-letnią Olę Kawałko. Mimo swojego młodego wieku zdobyła już uznanie w świecie mody – zajęła II miejsce na Fashion Designer Awards. Jest także finalistką Off Fashion 2010.
Na swoim społecznościowym profilu napisała o sobie:

„W pracy twórczej stawiam na czyste formy, detal, nowatorstwo. Aktualnie pasjonuję się modą unisex. Lubię grę faktur, kolorów, metafor. Staram się, by moje rzeczy były nieoczywiste i nowatorskie, ale w pełni funkcjonalne; by odnalazły się w serii "fashion street". Nie chcę zamykać się w jednej określonej formie - większość moich projektów można nosić na wiele sposobów, formując z nich nowe, odmienne kształty. Pociągają mnie industrialne i urbanistyczne mocne, surowe klimaty”.


To mi się podoba w jej projektach – surowość i współczesność formy oraz niezwykła prostota wpisana w styl unisex, a wszystko to tworzy spójną i harmonijną całość.

A to niektóre zdjęcia z jej jesienno - zimowego lookbooka: